Dom mój gdy wracam po północy 
Śpi zegar tylko czas mu odlicza
Pst w kącie błyszczą oczy kota
Dość wrażeń jak na dziś czas odpocząć

Jeszcze mi brzmi uliczny gwar
Jeszcze w oczach mam neonów blask
Ale nadszedł czas by kłaść się spać

Noc nadaje rzeczom nowe kształty
Mam przed sobą inny świat w splocie cieni
Za oknami kroki już ostatnie
Mrok niby czarny płaszcz kryje ziemię

Jeszcze mi brzmi uliczny gwar
Jeszcze w oczach mam neonów blask
Ale nadszedł czas by kłaść się spać

Śpij mówi cicho skrzyp podłogi
Śpij rano słońce ci sen odbierze
Dzień już niedługo - już za progiem
Znów trzeba będzie wstać jutro przeżyć

Jeszcze mi brzmi uliczny gwar
Jeszcze w oczach mam neonów blask
Ale nadszedł czas by kłaść się spać


I Kolędziołka Kacper Z Sękowej
Ja Panu w mym dzbanie
Żywicy przyniosę
Co w nim niby w trzosie
Miedziakiem się mieni
Świerkowa z imienia
Beskidzka to święta
I jej to pamiętam
Przyniosę Dziecięciu

II Kolędziołka Melchior z Wysowej (Prawosławny)
Ja Panu do dzbana
Nałożę zapachu
Drzew starych i piachu
I kwiatów jesiennych
Co w słońcu brzemienne
Leniwe na trawie
Zasnęły już prawie
Przyniosę Dziecięciu

III Kolędziołka Baltazar Z Libuszy
Ja Panu trzy dzbany
Ze złotem bukowym
Z jesiennej Łachowej
Przyniosę od siebie
I wiatru co w niebie
Wygrywa kolędy
Nie tędy to tędy
Przyniosę Dziecięciu

Hej pastyrze! Hej pastyrze!
Skaczta aż do powały
Muczta bydlątka boże
Raduj się świecie cały
Bo się narodziło Dzice
Nożynami machające
Powoluśku bo niechcący
Józefie pijaczyno
Uksywdzis jedyne
Hej ho! dookoła
Hej ho! dokoluśka
Stała się boża wola
Pojaśniało niebo z gwiazdy
Pojaśniała twarz od łez co
Po policzkach spłynęły
Ady nie płac matka bez co?
Uśmiechnij się do synacka