I Kolędziołka Kacper Z Sękowej
Ja Panu w mym dzbanie
Żywicy przyniosę
Co w nim niby w trzosie
Miedziakiem się mieni
Świerkowa z imienia
Beskidzka to święta
I jej to pamiętam
Przyniosę Dziecięciu

II Kolędziołka Melchior z Wysowej (Prawosławny)
Ja Panu do dzbana
Nałożę zapachu
Drzew starych i piachu
I kwiatów jesiennych
Co w słońcu brzemienne
Leniwe na trawie
Zasnęły już prawie
Przyniosę Dziecięciu

III Kolędziołka Baltazar Z Libuszy
Ja Panu trzy dzbany
Ze złotem bukowym
Z jesiennej Łachowej
Przyniosę od siebie
I wiatru co w niebie
Wygrywa kolędy
Nie tędy to tędy
Przyniosę Dziecięciu

Hej pastyrze! Hej pastyrze!
Skaczta aż do powały
Muczta bydlątka boże
Raduj się świecie cały
Bo się narodziło Dzice
Nożynami machające
Powoluśku bo niechcący
Józefie pijaczyno
Uksywdzis jedyne
Hej ho! dookoła
Hej ho! dokoluśka
Stała się boża wola
Pojaśniało niebo z gwiazdy
Pojaśniała twarz od łez co
Po policzkach spłynęły
Ady nie płac matka bez co?
Uśmiechnij się do synacka


Daj ciepło Twoje daj kształt twarzy
A włosy moje do ust przytul
Pieśń jaką znasz najstarszą zanuć
Nie słowem lecz dłońmi pytaj

Weź oczy daję w nich pragnienie
Mych ramion weź przystań cichą
Weź potu zapach a z rak drżenie
Jak z talii kart mnie wyczytaj

Wejdź we mnie falą wpłyń wpłyń we mnie
Pod serce dojdź aż do krzyku
Krwi potem spokój wróć znużeniem
Półsennie niech płynie w żyłach

I dłonie nasze spleć w sytości
Posłuchaj jak cisza rośnie
Wiesz sporo czasu do jasności
Czekajmy niech wpierw noc zaśnie