Śpi obok mała krucha istotka 
A oddech Jej ważniejszy dla mnie jest
Niż południowy wiatr niespodziany
Niż księżyc
Niż słodycz tego świata
W pieśniach opiewana

Czuwanie moje
Strażniczą wieżą
Nad niezmierzoną
Przestrzenią Jej snu

Obszedłem już wszystkie góry
Widziałem zdjęcia chłopaków z Lhotse
Na ścianie mam K-2
Lecz chylę czoła nad Olgą
I wiem że moją bazą
Jest miejsce to małe

Śpij małą syta istotko
Bo oddech Twój ważniejszy dla mnie jest
Niż kurz przebytych dróg
Niż plik wygranych zdarzeń
A słowa znaczą wtedy
gdy jesteś w nich Ty

Śpi obok mała istotka
Której oddech ważniejszy jest
Niż południowy wiatr
Czuwanie moje
strażniczą wieżą
nad niezmierzoną
przestrzenią jej snu

Obszedłem już wszystkie góry
Widziałem zdjęcia chłopaków z Lhotse


Tu przy piwie

Tu przy piwie się snują rozmowy
Jak dym zawieszony nad stołem
Leniwie słowo za słowem
W gwar odpływa co naokoło
Wtem poeta się zrywa do lotu
Pani Stasia z rachunkiem się zbliża
Światu dać chciał arkadie z powrotem
Jakby żyto kto ziarnem zagryzał

A tam pola jak pszczele plastry
Późne żniwa wiec ludźmi rojne
I rozmyty jesienią przestwór
I powietrze na oczach szkliste
Mieni barwami się obraz
W pozłacanych ramach dzieciństwa

Tu brzmi ech kroków samotnie
Jak ćma co do światła się garnie
Zabiega drogę przechodniom
Których cienie się kryją po bramach
Wpław przez miasto od brzegu do brzegu
Patrzy niebo przez monokl księżyca
Inny księżyc się śni idącemu
Jakby żyto kto ziarnem zagryzał

A tam pola jak pszczele plastry
Późne żniwa wiec ludźmi rojne
I rozmyty jesienią przestwór
I powietrze na oczach szkliste
Mieni barwami się obraz
W pozłacanych ramach dzieciństwa

Tu nad ranem sen ciężki i mokry
Lęk przeszywa stukiem do okna
Wraz z głową kocem się okryć
I dać głowie cichą samotność
I nie myśleć o jutrze o wczoraj
Chłód od okna jak pies stopy liże
Jak przypomnieć zamglony już obraz
Jakby "żyto" kto ziarnem zagryzał

A tam pola jak pszczele plastr
Późne żniwa wiec ludźmi rojne
I rozmyty jesienią przestwór
I powietrze na oczach szkliste
Mieni barwami się obraz
W pozłacanych ramach dzieciństwa